EWA STASIAK ☼ TEL. 724 165 694 ☼ TWITTER: @HOBONEST

Grafika, praca z tekstem, tłumaczenia ENG-POL

Obszary moich kompetencji*

Historyczny wpis, w którym objaśniam: dlaczego hobo, dlaczego nest, w ogóle kim jestem, co robię i o co chodzi. Teoretycznie powinien był pojawić się na blogu jako pierwszy... ale niech żyje chaos!

Hobo Nest: prolog

Pamiętam jak dziś tę chwilę, gdy ostatni z puzzli wskoczył na odpowiednie miejsce.

Jechałam pociągiem relacji Kraków – Łódź i, chcąc przebłagać bóstwa pozycjonowania obrażone na mnie za zbyt popularne w Polsce zestawienie imienia i nazwiska, tak dumałam nad nazwą domeny: “Hobo. Ale co hobo. Trzeba jakoś uściślić przecież. Hobo to taki rodzaj torby, pająk zwany kątnikiem wiejskim (łac. Tegenaria agrestis), pracownik sezonowy…” – mniej więcej w tym momencie skierowałam tęskne spojrzenie na przesuwający się za oknem krajobraz.

Zanim jednak mój wzrok padł na rozmyte kontury drzew, po drodze zahaczył jeszcze o stojącą na składanym stoliku butelkę typu PET, w której podrygiwał (bo pociągiem ciut szarpało) herbatopodobny napój. Pojemnik ustawił się do mnie pod takim kątem, że widoczne na etykiecie litery zdawały się wręcz krzyczeć: “Nest! Nest! Neee~st!!!”

Uznałam, że pomysł zaproponowany przez butelkę jest najlepszym z dostępnych wariantów.

Albo po prostu chciałam już mieć z głowy całe to szukanie nazwy.

Nieważne. Voila. Oto – rezultatem butelkowej agitacji – mamy gniazdo hobo.

W kilka dni po zarejestrowaniu przeze mnie domeny hobonest.pl – odpowiednik .com podprowadził ktoś korzystający z hostingu GoDaddy. (Znaczy, pewnie z zagranicy!) Utwierdziło mnie to w przekonaniu, że nazwa jest chwytliwa.

No dobrze, a co konkretnie znajdzie się wewnątrz gawry hobo?

W telegraficznym skrócie – plan jest taki

  1. Będzie o kulturze i popkulturze. Nie da się tego nijak uniknąć. Absolwenci etnologii zazwyczaj mają podobnego rodzaju odchyły. #SorryNotSorry
  2. Zdarza mi się przekładać teksty, więc: czasami będą tłumaczenia, czasami będzie o tłumaczeniach, kiedy indziej znowu o tłumaczach… Co tu dużo tłumaczyć. Sami zobaczycie!
  3. Fakt, że mam za sobą nie tylko etnologię, ale i edytorstwo, ma gwarantować, iż zamieszczane treści będą w miarę poprawnie napisane. (Czytelnikowi grozi również okazjonalna indoktrynacja w zakresie języka polskiego i edycji tekstów).
  4. Od wielu lat rysuję i zajmuję się grafiką; siłą rzeczy odbije się to na zawartości bloga. Pojawią się wektory, ilustracje, może nawet komiks jakiś, kto wie?
  5. Lojalnie ostrzegam: gry komputerowe (zwłaszcza gatunek point-and-click) to temat bardzo drogi mojemu sercu. Jako że są one równocześnie przejawem kultury popularnej – temat musi wypłynąć prędzej czy później. (Patrz: podpunkt pierwszy). Nie ma, że nie.
  6. Hobo. Dużo o hobo. Mnóstwo o hobo. Hobo są w dechę.



Uwaga, dobrze ukryty konkurs! Kto pierwszy odgadnie, do jakiego zagranicznego podcastu odwołuje się pośrednio tytuł posta, ten wygrywa nagrodę dostosowaną do potrzeb i zainteresowań. Daty zakończenia konkursu nie ustalam, bo zadanie jest straszliwie trudne, wręcz niewykonalne! O ewentualnym szczęśliwym zwycięzcy powiadomię w tym wpisie oraz na Twitterze.
Tagi konkurs